marspalace

Spory o prawo do pokrewieństwa: spadkobiercy Komorowskich kontra sędzia Sądu Wysznego

Marian Chomyak

Dziedzic majątku Sudowyszny miał prawo propinacji (monopolu na produkcję i sprzedaż napojów alkoholowych), którym dzielił się z mieszczanami. W dobrach parafii rzymskokatolickiej Sudowyszny przywilej ten należał do jej proboszcza (prepozyta). Produkcja i sprzedaż napojów alkoholowych przynosiły ogromne zyski, których w ówczesnej Galicji, jak się wydaje, nie dało się zrekompensować żadnym innym rodzajem rzemiosła ani przedsiębiorczości. Dlatego przez cały XIX wiek między dziedzicami a magistratem miejskim toczyły się ciągłe spory o monopol na alkohol. Naciski na konsumentów były powszechne. W szczególności Iwan Franko pisał na ten temat:

„Niewielu dżentelmenów miało zwyczaj dzielenia paliwa z kotłów między służbę: co roku służba musiała wypić określoną liczbę kwart lub kwart i oczywiście zapłacić lub odpracować… Co prawda rząd austriacki wielokrotnie zakazywał tego dobrego zwyczaju i nie odnotowano go w żadnym inwentarzu, ale w niektórych miejscach zwyczaj ten przetrwał aż do 1848 roku”.

Tę tradycję w Sudowej Wiszni potwierdzają wcześniejsze źródła z XVIII wieku. Miejscowy starosta, czerpiący znaczne zyski z karczm, utrudniał mieszczanom prowadzenie tego handlu, w szczególności za pośrednictwem dzierżawcy. Skargi wpływające do lustracji dotyczyły zmuszania ludzi do kupowania napojów tylko u niego – takich nabywców często po prostu wyrzucano z domów mieszczan, którzy również prowadzili karczmy. Ludność była zastraszana przez uzbrojone oddziały starosty ( „do czego zwierzchność dworska kozaków przydaje” ). Skarżąc się, mieszkańcy Sudowej Wiszni również poświadczali lustratorom swoje prawa i przywileje:

„Miasto Wyśnia, burmistrz i parafianie ze społecznością tego miasta…okazali przywileje, jakie otrzymali od Najjaśniejszych Królów Polskich łaskawie, z pozwoleniem warzenia wódki, wyrobu miodu i piwa, z darmowym warzeniem tych napojów, pod warunkiem jednak, że będą płacić roczną daninę szlachetnemu panu staroście w wysokości 10 zł i 10 gr, lecz nie będą podlegać innym daninom i obowiązkom”.

Spór o prawo propinacji między magistratem a sądem stał się szczególnie ostry w ostatniej ćwierci XIX wieku. Była to petycja zarządu gminy Sudova Vysna o zniesienie prawa do pobierania myta przez sąd lokalny. Sejm (uchwałą z 29 maja 1875 r.) przekazał tę skargę do oddziału obwodowego, ponieważ sprawa ta nie została rozstrzygnięta w Izbie Handlowej. Wskazano, że rozstrzygnięcie tej petycji nie leży w kompetencjach oddziału obwodowego, ponieważ sąd w Sudova Vysna pobiera myto zgodnie z rozporządzeniem obwodowym z 12 lipca 1870 r., które zostało wprowadzone w życie specjalną decyzją centralnej rady powiatowej powiatu mostyskiego. Oddział obwodowy zalecił, aby oddział powiatowy w Mostyskach rozpatrzył sprawę i zwrócił się do centralnej rady powiatowej władz politycznych, ponieważ to one rozstrzygają spory dotyczące pobierania myta. Z materiałów sejmowych i uchwał z 1883 roku dowiadujemy się, że prawo propinacji w Sudowej Wiśni funkcjonowało następująco: hrabina Antonina Bonkowska, właścicielka tabularna dóbr Sudowa Wiśnia (córka hrabiego Antoniego Komorowskiego), miała prawo utrzymywać cztery karczmy, prepozyt obrządku łacińskiego – dwie karczmy, a Stefan Wasilewicz – właściciel ziemi „Popowska Rola” (Popowska Rola, będąca odrębnym obiektem tabularnym) – utrzymywał jedną karczmę. Gmina miała prawo pobierać podatek od trunków na swoim terenie. W praktyce okazało się, że osoby prywatne, wraz z gminą, upaństwowiły swoje prawo propinacji na rzecz jednego „posiadacza”, który był jednocześnie uprawniony do pobierania opłaty gminnej od napojów alkoholowych. W tej sprawie nie wniesiono żadnych skarg, jak czytamy w protokole z posiedzenia.

Od 1882 roku gmina przekazała swoje propinacyjne prawo do pobierania opłaty gminnej odrębnemu właścicielowi ziemskiemu, który zaczął pobierać ją dowolnie, a jej wysokość stopniowo rosła, w szczególności ze względu na wzrost mocy trunku. Wysokość podatku osiągnęła 3, a nawet 4 centy za litr. Sytuacja ta wywołała liczne uwagi i skargi, w szczególności ze strony hrabiny Antoniny Bonkowskiej i miejscowego proboszcza. Wskazywano w szczególności na zbyt wysoką stawkę, a także na brak prawa gminy do pobierania tej opłaty. Wydział Okręgowy skierował sprawę do Wysokiej Komisji Sądowniczej, która zdołała rozstrzygnąć sprawę w następujący sposób: wszystkie strony zgodziły się, że opłata powinna wynosić 2 centy za litr każdego napoju alkoholowego, niezależnie od mocy. Hrabina A. Bonkowska wycofała swoje skargi. 25 maja 1883 r. Rada Gminy podjęła uchwałę o prawie do pobierania podatku od alkoholu na okres 10 lat, tj. do 31 grudnia 1893 r., w wysokości 2 centów za litr. Na posiedzeniu Sejmu Galicyjskiego 3 października 1883 r. podjęto uchwałę upoważniającą miasto Sudova Vyshnya do pobierania podatku od napojów alkoholowych za okres od 1 stycznia 1884 r. do 31 grudnia 1893 r. Wysokość opłaty wynosiła 2 centy za litr napoju alkoholowego, który został wyprodukowany na terenie gminy lub sprowadzony, ale tutaj spożyty. Ci, którzy produkowali lub importowali alkohol, musieli płacić podatek – na sprzedaż lub na własne spożycie. Podatek dotyczył tylko produktów spożywanych na terenie gminy.

25 listopada 1889 roku Sejm rozpatrzył kolejną petycję gminy Sudowa Wysznia o zezwolenie na pobieranie podatków od napojów alkoholowych. Na posiedzeniu rady gminy 15 listopada 1889 roku rozpatrzono kwestię pokrycia deficytu budżetowego, który powstał w 1890 roku – jak wskazano – w wyniku zniesienia propinacji. Postanowiono zwrócić się do Sejmu z prośbą o zezwolenie na pobieranie ceł za okres od 17 stycznia 1890 roku do 31 grudnia 1899 roku: 8 groszy za litr wódki lub litr napojów słodkich ( „rumu, araku, śliwowicy, rozolisu, likieru, ponczowej esencyi i wiszniaku” ); 2 grosze za litr piwa lub miodu. Planowano zobowiązać do płacenia wszystkich, którzy produkują lub sprzedają alkohol na terenie gminy lub produkują na własne potrzeby. Ponieważ gmina Sudowy Wyszne wniosła wniosek bezpośrednio do Sejmu, z pominięciem rady powiatu, Sejm odmówił jego rozpatrzenia. W uchwale zaznaczono, że w takiej sytuacji wniosek jest składany do powiatu, a dopiero stamtąd trafia do Sejmu. Najwyraźniej projekt ten nie mógł zostać zrealizowany, ponieważ 26 września 1893 r. ukazała się decyzja Departamentu Okręgowego Królestwa Galicji i Lodomerii o przedłużeniu pozwolenia dla gminy Sudowy Wyszne na pobieranie cła od napojów alkoholowych za lata 1894 i 1895, ale według dawnej stawki 2 centów za litr. Później, 24 stycznia 1898 r., na posiedzeniu Sejmu Galicyjskiego, gmina Sudowy Wyszne otrzymała prawo pobierania cła od sprzedaży piwa. Uchwała stwierdzała, że ​​magistratowi miasta zezwolono na pobieranie podatku miejskiego od piwa za okres od 1898 do 1902 r. w wysokości 1 zł. 20 centów za hektolitr. Każdy, kto produkował lub kupował piwo na sprzedaż lub do spożycia własnego, musiał płacić podatek. Okręg podatkowy obejmował gminę Sudów Wyśnia. Podatek miał być pobierany tylko w obrębie gminy i tylko od spożycia lokalnego. Nie można go było pobierać od obrotu handlowego ani od produktów. Uchwała ta, upoważniająca do pobierania cła od sprzedaży piwa, została podpisana w Wiedniu 29 czerwca 1898 roku przez Franciszka Józefa I. Później miasto otrzymało kolejne zezwolenie na pobieranie podatku od piwa na rok 1903. Wysokość podatku wynosiła 2 korony 40 groszy za hektolitr.

Walkę o prawo do produkcji i sprzedaży napojów alkoholowych w mieście najlepiej ilustruje proces sądowy o wyłączne prawo propinacji, szczegółowo omówiony w czasopiśmie „Przegląd prawa i administracji” . Był to spór między gminą Sudowa Wyśnia a miejscowymi właścicielami ziemskimi – Henrykiem i Leonardem Gurskimi. 30 września 1891 roku Sąd Rejonowy Centralny w Przemyślu wydał wyrok, który całkowicie odrzucił roszczenia stron, pozostawiając w mocy wyłączne prawo gminy do produkcji, warzenia i sprzedaży napojów alkoholowych w mieście i na przedmieściach, a to samo prawo Henrykowi i Leonardowi Gurskim. Powód, gmina Sudowa Wysznia, powoływała się w tej sprawie głównie na przywileje nadane przez królów polskich, w szczególności przywilej Zygmunta Augusta z 1569 roku oraz późniejsze potwierdzenia listami kolejnych królów, zgodnie z którymi magistrat otrzymywał prawo do posiadłości w mieście. Przywilej Stanisława Augusta z 1765 roku, który potwierdzał dawne prawa i przywileje miasta, rozszerzył ich zakres na przedmieścia. Gmina argumentowała, że ​​prawo do wytwarzania i przechowywania zostało również zapisane w trzecim paragrafie przywileju Józefa II, bez daty, ale zatwierdzone. Powód przedstawił dekret z 28 lutego 1795 roku, wydany przez c.k. przez władze powiatowe, zgodnie z którymi – jak potwierdzili świadkowie – do 1820 roku mieszczanie Sudovej Vysni zachowali prawo propinacji – każdy, kto okazał się „nieskazitelnym mieszczaninem” i był właścicielem ziemi lub mieszkania (nieruchomości), otrzymywał od burmistrza i centralnego komitetu władz powiatowych pozwolenie na produkcję i sprzedaż alkoholu. Dwór w Sudovej Vysni, a dokładniej właściciele majątku stolarskiego Sudovej Vysni i jego okolic, mieli również prawo do pubu i sprzedaży alkoholu jako właściciele nieruchomości w mieście. Według dalszych informacji w tej sprawie, w 1820 roku prawo propinacji zostało przekazane do wyłącznego użytku gminy: powód przedstawił reskrypt z 22 sierpnia 1820 roku, który zatwierdzał akt dzierżawy propinacji miejskiej (nacjonalizacji) na rzecz gminy.

Właściciele majątku Sudova Vysnia, zgodnie z dekretem z 28 lipca 1813 roku, podlegali również cłom miejskim, ponieważ posiadali domy w granicach miasta. Zignorowali jednak wspomniany nakaz dotyczący pobierania propinacji na rzecz gminy, dlatego dekretem z 1 lipca 1841 roku postanowiono odmówić wspomnianym właścicielom majątku, czyli spadkobiercom, prawa do dalszego warzenia piwa w domach nabytych od mieszczan (decyzja ta została zatwierdzona kolejnym dekretem Centralnego Sądu Administracyjnego Kancelarii Sądowej z 25 października 1844 roku). Powód twierdził, że właściciele majątku, pomimo zakazów, nadal produkowali napoje alkoholowe. Gmina powołała się również na dekret Centralnego Sądu Administracyjnego Powiatowego z 25 października 1806 r., który zawiesił (ściśle) postanowienie Centralnego Sądu Administracyjnego Kancelarii Sądowej z 18 września 1806 r., które stanowiło, że gmina może korzystać z prawa propinacji tylko wtedy, gdy uzyska „prawo do wykonywania własnej jurysdykcji” . Skoro jurysdykcja ta została uznana przez sąd, nie może być wątpliwości co do prawa propinacji.

Sąd uznał za nieprawdziwe twierdzenie pozwanych Henryka i Leonarda Hurskich, że z prawa propinacji w mieście korzystał również prepozyt rzymskokatolicki, a także wspomniany Stefan Wasilewicz, gdyż nie miało ono znaczenia dla sprawy – w procesie uczestniczyły dwie strony, a trzecia, czyli Wasilewicz, nie miała z nim nic wspólnego. Pozwani stwierdzili również, że przywileje, o których wspomina powód, są nieautentyczne, ale i ten zarzut został obalony, ponieważ dokumenty te były jawne. Bezpodstawne było również twierdzenie, że królowie polscy nie mieli prawa dowolnie, bez zgody senatu i stanów, nadawać przywilejów w dobrach królewskich (królestwach), co w ten sposób prowadziło do uszczuplenia dochodów z tych posiadłości. Przywileje nie określały też jednoznacznie terytorium, na którym obowiązywało prawo propinacji – ani w odniesieniu do granic miasta, ani jego przedmieść. Jak zatem argumentował pozwany przed sądem, prawo propinacji, wyrażone w przywilejach, „jest produktem historii, stworzonym na tle ówczesnych stosunków społecznych i prawnych w Polsce ”. W istocie prawo propinacji w tym samym znaczeniu, co w przywilejach, zostało potwierdzone w ustawodawstwie austriackim, w szczególności w patencie z 19 sierpnia 1775 r. wprowadzającym podatek alkoholowy: stwierdzono w nim w szczególności, że „wprowadzenie tego podatku nie powinno naruszać praw dominiów ”. W patencie z 16 lipca 1786 r. oraz w dekrecie kancelarii sądowej z 5 maja 1800 r. stwierdzono, że prawo do wyrobu wódki jest prawem dominialnym.

Sąd uznał zarzuty dotyczące terytorialnej związkowości prawa propinacji za bezzasadne, ponieważ nie istniał związek prawny między przywilejami królewskimi a opisem granic z 20 czerwca 1787 roku. Argumentem było również pominięcie domów, które znajdowały się na terenie gminy i zostały nabyte przez sąd. Dlatego też Centralny Sąd Administracyjny we Lwowie, wyrokiem z 19 lipca 1892 roku, rozpatrując apelację powoda – gminy Sądowa Wisznia – podtrzymał orzeczenie Centralnego Sądu Administracyjnego Sądu Rejonowego w Sądowej Wiszni.

Literatura:

Franko I. Panszczyna i jej zniesienie w 1848 r. w Galicji. Lwów 1913. s. 17-18; AGAD. Z. 4. Metryka Koronna. Lustracje, dz. XVIII, 59. S. 38 t., 39; Alegata do spraw Stenograficznych z Siódmej Sesyi Trzeciego Periodu Sejmu Krajowego Królestwa Galicyi i Lodomeryi wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim z roku 1876. Alegat 3. Lwów, 1876. S. 23; Dziennik Ustaw i Rozporządzenia Krajowe dla Królestwa Galicyi i Lodomeryi wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim. 1893, rozdz. 16; Dziennik Ustaw i Rozporządzenia Krajowe dla Królestwa Galicyi i Lodomeryi wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim. 1898, rozdz. 7. S. 224; Dziennik Ustaw i Rozporządzenia Krajowe dla Królestwa Galicyi i Lodomeryi wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim. 1903, rozdz. 3; Protokoły z I. Sesyi V. Peryodu Sejmu Krajowego Królestwa Galicyi i Lodomeryi wraz z Wielkim Księstwem Krakowskiem w roku 1883. Protokół 10. S. 2; Sprawozdanie stenograficzne z rozprawą Galicyjskiego Sejmu Krajowego. 10 sesja I. sesyi V okres Sejmu Galicyjskiego. 1883. S. 232; Sprawozdanie stenograficzne z rozprawą Sejmu Galicyjskiego. 27 posiedzenie I sesyi VI okresu Sejmu galicyjskiego z dnia 25 listopada 1889. S. 1034; Protokół 10 siedzący III sesyi VII periodu Sejmu Galicyjskiego. 24 stycznia 1898. S. 8; Przegląd prawa i administracjii. Część praktyczna. Rocznik 17. Wyd.: prof. dr. Ernesta Tilla i dr. Bronisława Łozińskiego. Lwów, 1893. S. 313-335.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top