Marian Chomyak
W rękach hrabiów Komorowskich – Antoniego i jego córek Henryki i Antoniny – majątek Sudowa Wisznia znajdował się od 1806 roku do początku lat 90. XIX wieku. Pozostawili oni wiele śladów w historii miasta i okolic (należących do dworu), które wciąż są zbyt słabo zbadane. Choć i dziś możemy mówić o niejednoznacznych ocenach ich dziedzictwa. Jeśli chodzi o dobroczynność spadkobierców rodu Komorowskich, to przede wszystkim należy wspomnieć o założeniu w Sudowej Wiszni klasztoru Sióstr Miłosierdzia.
W marcu 1899 r. Sejm Galicyjski podjął decyzję o przyznaniu dotacji na budowę szpitala dla ubogich w Sądowej Wyżnej, który Siostry Miłosierdzia zobowiązały się wybudować zgodnie z wolą Henryki Komorowskiej-Gurskiej.
Katolickie żeńskie Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia (Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, Wincentianki, Siostry Szarytki, Szarytki) zostało założone przez świętych Wincentego a Paulo i Ludwikę de Mariak w XVII wieku. Na ziemiach galicyjskich pierwszy ośrodek Zgromadzenia pojawił się we Lwowie w 1783 roku. Był to Dom Centralny, który stał się gniazdem galicyjskiej (lwowskiej) prowincji Szarytki. W 1859 roku ośrodek administracyjny przeniesiono do Krakowa, skąd prowincja zaczęła być nazywana Krakowem.
Działalność Wincentianów koncentrowała się na opiece nad chorymi, osobami starszymi i sierotami oraz zapewnianiu edukacji ubogim. Opieka nad ubogimi była również organizowana na poziomie programów państwowych. Wiadomo, że w Sudowej Wyżnej w 1841 r. utworzono fundację na rzecz instytucji dla ubogich (zatwierdzoną dekretem prowincjonalnym z 17 grudnia 1841 r.). Zarządzał nią miejscowy ksiądz katolicki. Fundacja na rzecz instytucji dla ubogich otrzymywała roczny dochód w wysokości 199 zł, z czego część pochodziła z ziemi, a część z obligacji. Według danych z 1868 r. instytucja mieściła trzech pacjentów i sześciu ubogich. W połowie XIX wieku w mieście działał szpital dla chorych, prawdopodobnie związany ze wspomnianą fundacją. Utrzymanie szpitala dla chorych kosztowało 50 rzymskich złotych (guldenów).
Sam testament Henryki, w którym mowa była o darowiźnie dla Sióstr Miłosierdzia, jest oczywiście nieznany. O jego istnieniu i treści dowiadujemy się dzięki działaniom komisji Wydziału Wojewódzkiego, która miała zdać sprawozdanie Sejmowi Galicyjskiemu w sprawie budowy szpitala dla ubogich w Sudovej Vysnej. 9 marca 1899 roku Sejm Galicyjski otrzymał sprawozdanie Rady Wydziału Wojewódzkiego Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim, podpisane przez marszałka województwa Stanisława Badeniego (1859-1912) i sprawozdawcę, dyrektora Wydziału Zdrowia Wydziału Wojewódzkiego, dr. Franciszka Hoszarda (1822-1899), w sprawie petycji Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia o subwencję na budowę szpitala dla ubogich w Sudovej Vysnej. Dzień wcześniej, 16 lutego 1898 r., Sejm Galicyjski polecił Hoszardowi, aby przed kolejną sesją sejmową przeanalizował petycję Szarytów w sprawie budowy szpitala dla biednych w folwarku Antoniwka.

Z raportu dyrektora wydziału zdrowia dowiadujemy się, że zmarła wówczas Henryka Górska z hrabiów Komorowskich, w testamencie z 14 grudnia 1894 roku (najwyraźniej Heraldyka Nęsiecka błędnie wskazała rok 1893 jako datę śmierci, którą najwidoczniej przepisał stamtąd R. Aftanazy), zapisała swój antoniwski filfwar, który liczył około 70 kostnic, działkę z kilkoma kostnicami zwaną „Obszarek”, należącą również do kompleksu dóbr Sudova Wisznia, oraz 10 000 guldenów w gotówce dla Sióstr Miłosierdzia we Lwowie. Testament szczegółowo opisywał warunki wykorzystania darowizny.
Misją Hosharda było wyjaśnienie sytuacji dotyczącej majątku, który Gurska zapisała Szarytkom, oraz przedstawienie raportu na temat wykonalności budowy szpitala w Sudowej Wisznie. Z jego raportu dowiadujemy się, że antonowski filfwarok miał 6% długu wobec banku hipotecznego we Lwowie w wysokości 2600 guldenów oraz 48 guldenów i 15 krajcerów w funduszu odszkodowawczym. Ponadto zapis majątku Wincentynom został zakwestionowany przez hrabiego Karola Komorowskiego, ale nic więcej na ten temat nie wiadomo, a w dalszym rozpatrywaniu sprawy przez Sejm Galicyjski apelacja nie została wspomniana. Hoshard zauważył, że po złożeniu przez Siostry Miłosierdzia petycji do Sejmu Galicyjskiego, wszystkie kwestie dotyczące długu hipotecznego zostały uregulowane.
Jeśli chodzi o gotówkę zapisaną przez hrabinę Górską, cała kwota została zdeponowana w kasie oszczędnościowej w Przemyślu na rzecz Fundacji Chwalebnej Pamięci Henryka Górskiej. Kwoty te podlegały opodatkowaniu, więc Szarytom pozostało osiem tysięcy i kilkaset guldenów w złocie.
Henryka Hurska w testamencie zapisała swój majątek Siostrom Miłosierdzia, zobowiązując je do utrzymania rodzinnego grobowca, utrzymania dwóch ubogich oraz do płacenia Ojcom Reformatom w Sudowej Wysznej 100 guldenów rocznie, a także do utrzymania szpitala dla ubogich w mieście „na zawsze”. W tym ostatnim punkcie istniało wyraźne zastrzeżenie: jeśli Siostry Miłosierdzia nie wywiążą się z tego obowiązku, cały zapisany majątek miał przejść na Zgromadzenie Sióstr Felicjanek, które miały zorganizować w Sudowej Wysznej schronisko („ochronkę”) dla sierot zamiast szpitala.
Hoshard w swoim sprawozdaniu dla Sejmu Galicyjskiego stwierdził, że:
„Biorąc pod uwagę ten stan rzeczy, a także korzyści, jakie może przynieść szpital położony w miejscowości położonej między Lwowem a Przemyślem, a także fakt, że powiatowy oddział w Mościskach w swoim sprawozdaniu uznaje potrzebę istnienia tego typu placówki w Sądowej Wiszni za konieczną, wreszcie, biorąc pod uwagę, że istnienie w tej okolicy szpitala z 20–30 łóżkami wpłynie na zmniejszenie liczby chorych w szpitalach lwowskich i przemyskich, a także wpłynie korzystnie na fundusz regionalny – powiatowy oddział uważa, że przeznaczenie przez Sejm Wysoki subwencji na ten cel byłoby pożyteczne”.
Zgodnie z projektem domu i jego kosztorysem przedstawionym marszałkowi, całkowite koszty oszacowano na 24 182 guldeny i 78 krajcarów. Hoshard zauważył, że kwota ta ulegnie znacznemu zmniejszeniu po przekazaniu planu wykonawcom. Wydatki te miały zostać pokryte przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia z pieniędzy przekazanych przez hrabinę Górską (8000 guldenów), 5000 guldenów, które zgromadzenie otrzymało z loterii państwowej we wrześniu 1897 roku, a także z różnych darów od ofiarodawców zgromadzenia. Departament Regionalny przedstawił Sejmowi Galicyjskiemu do rozpatrzenia wniosek o subwencję w wysokości 5000 guldenów. Kwota ta została uznana za całkowicie wystarczającą.
Ponieważ projekt budżetu na rok 1899 był już gotowy, zalecono uwzględnienie subwencji w projekcie budżetu na rok następny. Sejm galicyjski postanowił przyznać Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo we Lwowie subwencję w wysokości 5000 guldenów na budowę nowego szpitala w Sądowej Wisznie i zobowiązał Departament Obwodowy do uwzględnienia tej kwoty wydatków w budżecie na rok 1900.
Drugi raport w tej sprawie został złożony Sejmowi Galicyjskiemu 21 marca 1899 roku przez dr. H. Yordana z komisji budżetowej, który również wskazywał na wykonalność budowy szpitala dla ubogich w Sudowej Wisznie. Dom Sióstr Miłosierdzia w Sudowej Wisznie pojawił się w 1900 roku.
* artykuł ukazał się pierwotnie w gazecie internetowej „Zbruch” 20 marca 2018 r. (zobacz: https://zbruc.eu/node/77856 )
Literatura:
Dodatek tygodinowy do Gazet Lwowskiej. 1868. nr 19. 9 maja. S. 90; Dodatek tygodinowy do Gazet Lwowskiej. 1856. nr 18. Dnia 3 Maja. S. 70; Lewandowski Cz, ks. O Dzieciach Maryi //Roczniki obydwóch zgromadzeń św. Vincentego i Paulo. R. XII. Kraków, 1906. S. 5; Sejm Krajowy Królestwa Galicyi i Lodomeryi wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim. Lwów, 1898/1899.